Fundacja Centrum Solidarności przedstawia Państwu nową propozycję wydawniczą pt. „Listy do Matki i Eseje historyczne” autorstwa Dariusza Kobzdeja.

Zainteresowanych pozycją książkową zapraszamy do kontaktu na adres: fcs@fcs.org.pl.

Koszt książki 49 zł (+ koszt przesyłki)

Typ okładki: miękka

Liczba stron: 360

 

Fundacja Centrum Solidarności

siedziba: ul. Wały Piastowskie 24, 80-855 Gdańsk

adres do korespondencji:  ul. Miszewskiego 17 lok. 204, 80-239 Gdańsk

Santander Bank Polska SA    90 1090 2590 0000 0001 2349 0823

 

   

 

Krótki opis

          „Listy do Matki” oraz większość  „Esejów historycznych” pisana była przez Dariusza Kobzdeja 43 lata temu, w czasie ukrywania się w stanie wojennym w okresie od 13 grudnia 1981  r. do 02 października 1982 r. Listy pisane w pierwszym miesiącu stanu wojennego wynikały z odczucia lęku przed najgorszym i potrzeby kontaktu z rodziną,  o których los niepokoił się. Były też  wyrazem żalu za utraconą  wolnością  a także Jego refleksją nad minionym czasem. W dalszej części Listów pisze o zawodzie lekarza, który wykonuje. Snuje też rozważania na temat kary śmierci i śmierci samej w sobie.

W drugiej części – „Eseje historyczne”, Kobzdej, lekarz, działacz społeczny i opozycjonista, ukazuje nam się z nieznanej strony eseisty historycznego. Koncentruje się na historii Polski, pisze o dojrzewaniu idei narodu i suwerennego państwa polskiego w Europie ojczyzn.

Lektura całości Listów i Esejów pokazuje emocjonalną, duchową i intelektualną ewolucję autora, jego głęboką miłość do Matki, Rodziny i Ojczyzny. Rysuje się w nich także niezłomność jego wiary.

Ze względu na swe lwowskie korzenie, zarówno po mieczu jak i po kądzieli, dużą uwagę poświęca Ukrainie i jej trudnym relacjom z Rzeczpospolitą. Jego spojrzenie jest świeże a wnioski niezwykle aktualne, zwłaszcza w kontekście obecnej sytuacji, w jakiej znalazła się Ukraina. Mimo upływu lat i umiłowaniu spraw najważniejszych, Dariusz Kobzdej przemawia do nas, skłaniając, czy wręcz przymuszając nas do refleksji nad stanem państwa, jego gospodarki i obronności.

 

Spis treści

   

 

Część pierwsza

 

Część druga

 

 

Biogram

  Dariusz Kobzdej – ur. 1954 roku w Gdańsku, zm. 1995 roku w Gdańsku. Lekarz, społecznik, działacz opozycyjny.

Pochodził z rodziny o lwowskich korzeniach, zarówno ze strony ojca Tadeusza jak i matki Klary. Jego dziadek Teofil, fabrykant, został zamordowany przez NKWD w 1940 roku.

Dariusz Kobzdej kończył gdańską „Jedynkę” – I Liceum Ogólnokształcące, w którym uczyli się także inni liderzy ugrupowania opozycyjnego pod nazwą Ruch Młodej Polski. Usytuowanie szkoły z widokiem na główna bramę wejściową do Stoczni Gdańskiej im. Lenina, opowieści rodzinne ze Lwowa, empatia i wrodzona wrażliwość na krzywdę ludzką, miały wpływ na jego dojrzewanie. Masakra grudniowa 1970 roku, która rozegrała się na Wybrzeżu, m.in przed Bramą Stoczni nr 2, stanowiła przełom na drodze 16-letniego wówczas Dariusza. Zaważyła na jego włączeniu się w działalność opozycyjną oraz na wyborze kierunku studiów. Na różne sposoby, w szkole i poza jej murami, afirmował swój sprzeciw wobec wydarzeń, których był świadkiem.

Pomimo osiągnięć w nauce (był m.in laureatem ogólnopolskiej Olimpiady Biologicznej), nie przyznano mu wygranego w konkursie indeksu. Powodem była, wyrażana na każdym kroku jego postawa sprzeciwu wobec rządzących i systemu narzuconego Polakom po II wojnie światowej. Jednak, dzięki osiągnieciu wysokiej lokaty podczas egzaminu na studia medyczne, został studentem tej uczelni w Gdańsku. Na I roku studiów, chciano go relegować z uczelni, za napisany i upubliczniony list otwarty, w którym krytykował działania i postawę ówczesnego rektora uczelni. Postawiony przed sądem koleżeńskim, dzięki wstawiennictwu niektórych pracowników Uczelni, uniknął wyrzucenia ze studiów.

W 1976 roku uczestniczył w pomocy represjonowanym za udział w strajkach w Radomiu, Ursusie i Płocku. Uczestniczył też w akcjach petycyjnych do władz PRL w sprawie respektowania praw człowieka. Aktywnie był związany z gdańskim środowiskiem Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, Studenckiego Komitetu Solidarności i Ruchu Młodej Polski. Należał do głównych organizatorów niezależnych manifestacji związanych z obchodami świąt państwowych, zakazanych w PRL – Konstytucji 3 Maja, Święta Niepodległości 11 listopada oraz rocznicy Grudnia 1970 roku. Był też członkiem założycielem Klubu Myśli Politycznej im. Konstytucji 3 Maja w Gdańsku i Gdańskiego Klubu Politycznego im. Lecha Bądkowskiego.

Był wielokrotnie zatrzymywany, przesłuchiwany, poddawany rewizjom przez Służbę Bezpieczeństwa. W 1979 roku, pod Brama nr 2 Stoczni Gdańskiej przemawiał podczas nielegalnej manifestacji, związanej z upamiętnieniem rocznicy grudniowej masakry na Wybrzeżu. U boku Lecha Wałęsy, Maryli Płońskiej i dominikanina OP Bronisława Sroki przemawiał do 2,5 tysięcznego tłumu: Aby Grudzień nie powtórzył się, aby na ulicach polskich miast nie ginęli ludzie, musimy już dziś myśleć jak zapobiegać aktom rozpaczy doprowadzonych do ostateczności ludzi. Najlepszą drogą jest samoorganizowanie się społeczeństwa. Powinniśmy wszyscy solidarnie prowadzić walkę o nasze prawa, o naszą ludzką i narodową godność, uczestniczyć w budowie niezależnych struktur społecznych i politycznych, budować autentyczne polskie życie (z archiwum IPN).

Po ukończeniu studiów, ze względu na działalność opozycyjną, miał problemy ze znalezieniem zatrudnienia w Trójmieście. Pracę znalazł dopiero w oddalonym od Gdańska o 40 km Wejherowie. W 1980 roku, na 3 miesiące przed wybuchem strajku sierpniowego, podczas demonstracji pod Pomnikiem Króla Jana III Sobieskiego został mocno pobity, a następnie aresztowany w związku z organizacją manifestacji o raz wystąpieniem z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Czytając oświadczenie Ruchu Młodej Polski, przypominał o rocznicy mordu katyńskiego. W areszcie na ul. Kurkowej w Gdańsku prowadził głodówkę protestacyjną. Środowisko Ruchu Młodej Polski zorganizowało wówczas największą w Trójmieście akcję ulotkową – 100 tys. ulotek w intencji uwolnienia Dariusza Kobzdeja oraz Tadeusza Szczudłowskiego z ROPCIO – także przemawiającego wówczas pod Pomnikiem. W ich intencji w Bazylice Mariackiej w Gdańsku prowadzone były codzienne modlitwy. Gromadziły one robotników z Wolnych Związków Zawodowych i Stoczni Gdańskiej, przedstawicieli inteligencji i studentów. Dariusz Kobzdej wyszedł z więzienia 3 sierpnia, na parę dni przed wybuchem strajku sierpniowego 1980 roku. Gdy drugiego dnia strajku w Stoczni Gdańskiej wraz ze swym współtowarzyszem odsiadki  pojawili się na terenie strajkującej Stoczni, w Sali BHP przyjęci zostali jak bohaterowie, a stoczniowcy zgromadzeni w Sali odśpiewali hymn Polski.

Przyjaciel Dariusza Kobzdeja, Aleksander Hall tak go wspominał: Był człowiekiem ceniącym bardziej czyn niż ideowe dysputy. A głęboki patriotyzm i działalność opozycyjną miał niemal genetycznie zakodowaną.

Kiedy powstało NSZZ „Solidarność”, Dariusz Kobzdej został przewodniczącym struktury regionalnej – Gdańskiego Komitetu Obrony Wiezionych za Przekonania i członkiem jego ogólnopolskiego Komitetu. Powstanie NSZZ „Solidarność”, umożliwiło mu zatrudnienie w Akademii Medycznej w Gdańsku i uzyskanie specjalizacji z neurologii. Jako człowiek i lekarz wyróżniał się bezinteresownością i wielką empatią. Wśród pacjentów był cenionym i lubianym lekarzem.

Dzięki ostrzeżeniu przyjaciół z RMP, uniknął internowania. Ukrywał się przez rok trwania stanu wojennego. Ujawnił się po oficjalnym komunikacie władz o amnestii i zwalnianiu internowanych. Niestety, po paru miesiącach pracy i zaledwie czterech miesiącach po ślubie z Danutą Czarlewską, w 1983 roku został zwolniony z pracy w Akademii Medycznej. Po paru miesiącach bezrobocia, udało mu się dostać zatrudnienie w Szpitalu PCK w Gdyni Redłowie, na oddziale neurologii, gdzie leczył swych pacjentów do końca życia.

Pod koniec lat 80. i na początku lat 90. XX wieku dr Dariusz Kobzdej z żoną Danutą oraz przedstawicielami „Farmaciens sans Frontieres” i „Medicines sans Frontieres” zaangażowany był w pomoc dla szpitali w Gdańsku, Gdyni i Lwowie.

W 1991 roku we Lwowie i Kijowie, dr Kobzdej aktywnie uczestniczył w odzyskaniu przez Ukrainę niepodległości. Przebywając w Indiach, w Puri wspierał i angażował się w działania misjonarza i werbisty o. Mariana Żelazko, nominowanego do pokojowej nagrody Nobla, na rzecz pomocy trędowatym.

Przedwczesna śmierć Dariusza Kobzdeja, miała pośrednio związek z pobiciem przez funkcjonariuszy SB w 1980 roku.

Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Jego imieniem nazwany został plac na Głównym Mieście w Gdańsku.

Fundacja Centrum Solidarności 2023. Wszystkie prawa zastrzeżone.